• cel

    „Wciąż podpadam zasięgającym mojej rady naiwnych przyszłych użytkowników komputerów forsowaniem odpowiedzi na pytanie: „Czemu ten wypasiony komp ma służyć?”

    Pochlebiam sobie, że szybciej dostosowałem się do otoczenia. Ja takie pytania zadawałem pytającym mnie o radę jeszcze 10-15 lat temu. Podobnie jak pytania o zapotrzebowanie na gigahertze procesora, megapiksele aparatu fotograficznego czy nowe funkcje telefonu. O to, czy upgradować do Windows Me albo Vista.

    Odpowiedź zawsze brzmi jednakowo: „to-to ma służyć do szpanowania”.

    Od dawna już nie zadaję takich bezsensowmych pytań. Szpan, o to chodzi. Przez pewien czas w odpowiedzi na pytania po prostu dawałem pytającemu jakiś stary komputer albo laptop ze słowami, masz, pobaw się, naucz się z czym to się je a za niedługą chwilkę sam sobie wyrobisz opinię i wtedy będziesz lepiej przygotowany/a do zakupu nowego sprzętu w torebkach papierowych.

    Obraza.Owszem. Mam tylko watpliwosci – po co. Przyprowadzenie dzieci do fabryki samochodow gdzie parcuje 300 robotow ma sens. Przyprowadzenie dzieci do firmy produkujacej software gdzie pracuje w ciszy i skupieniu 300 programistow siedzacych przy identycznych stolach i identycznych komputerach, sensu nie ma.

    Moje firma (ta z 300 programistami), owszem, tez ma „otwarty dzien” i mozna przyprowadzac dzieci. Tyle ze dzici nudzily sie i zaczynaly biegac po salach, halasowac, bawic sie „w berka” i „chowanego”. Wiec na skutek torebki papierowe protestu pracownikow, dzieci zamykane sa w kafeterii, a firma zatrudnia magika ktory im pokazuje rozne magiczne sztuczki. Rozdaje sie im cukierki i karmi ciastkami. I tak dzieci wyrabiaja sobie poglad na temat tego czym tatus/mamusia zajmuja sie w pracy.

    Nie negiuje potzreby zapoznawania dzieci z realiami, rowniez z tym jak wyglada parca. Ale owo zapoznawanie musi miec PZREMYSLANY CEL DYDAKTYCZNY. Jak wszystko w nauczaniu.

    Posadzenie dzieci w kasie w Biedronce takiego celu nie ma. Podobnie jak w sali programistow, biurze ksiegowego i paru innych miejscach. Metoda „na urraaa” moze narobic wiecej szkody niz pozytku.

    Że im starocie upycham.

    Oni musieli mieć najnowsze i najlepsze.

    Teraz-zaraz.

    Stanowczo nie doceniamy ilości nadmiarowej gotówki,torebki papierowe  która pali i piecze masę naszych znajomych i domaga się natychmiastowego wydania.

    -Jasiu, masz tu pięć kalkulatorów, zabieram ci dwa kalkulatory, to ile ci zostanie?

    Żart z epoki kalkulatorów ale całkiem pasuje do epoki tabletów czy smartfonów.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :