• izolacja

    Wszyscy doświadczamy przez pandemię przykrych emocji. U części osób mogą one automatycznie wywołać uczucie głodu i chęć sięgnięcia po alkohol. Niektórzy musieli przerwać klasyczną terapię, zostali w swej chorobie sami. Nie mają takiego wsparcia jak dotąd, nie mogą uczestniczyć w mityngach AA, żyją w osamotnieniu. Ten trudny czas może zaowocować dużą ilością nawrotów i złamań abstynencji. Jego zespół przy współpracy z Państwową Agencją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zbadał wpływ pandemii na sięganie po substancje psychoaktywne. W kwietniu, w warunkach  klimatyzacja Piaseczno społecznej kwarantanny, przebadano 443 dorosłych Polaków.Po tylu latach to tylko na kółkach różańcowych się o tym mówi zamiast sie modlić. Po co o tym piszesz, orgazmu doznajesz bo ja nie i mnie to nie obchodzi. Od kiedy nie oglądam w ogóle TVP Info nie jestem "zgnojony ciemny lud" i jestem bo myślę.

    - Rzadziej piją najmłodsi z respondentów. Nie z wyboru, tylko dlatego, że zamknięte są akademiki i kluby. Siedzą w rodzinnych domach, nie mają możliwości spotkań towarzyskich - tłumaczy prof. Jan Chodkiewicz.

    Na przeciwległym biegunie znalazły się osoby, które nie radzą sobie z izolacją, a po alkohol sięgały częściej niż inni już wcześniej, szukając w kieliszku antidotum na stres i gorsze samopoczucie.Jego zespół przy współpracy z Państwową Agencją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zbadał wpływ pandemii na sięganie po substancje psychoaktywne. W kwietniu, w warunkach społecznej kwarantanny, przebadano 443 dorosłych Polaków.ziadek spierdział dzieci na starość z 2 kobietami i wszystko jest w porządku, ludzie boją się prawników i dlatego złego słowa o tym pupasie nie powiedzą, księdza też się boją

    - Rzadziej piją najmłodsi z respondentów. Nie z wyboru, tylko dlatego, że zamknięte są akademiki i kluby. Siedzą w rodzinnych domach, nie mają możliwości spotkań towarzyskich obok mnie jest odwyk i widzę jak po terapii ,zapierdalają do najbliższego sklepu...a potem leżą z torbami,gdzieś w krzakach...i nie mówcie o 40% procentach,bo jest to przynajmniej 90%..udaje się w większości tym co piją niebezpiecznie....niestety terapie w tym kształcie są jedynie odpoczynkiem .... dla alkoholików najlepszą terapią byłyby obozy pracy z elementami terapii, przynajmniej roczne z późniejszym wsparciem...inaczej jest to marnowanie pieniędzy

    na przeciwległym biegunie znalazły się osoby, które nie radzą sobie z izolacją, a po alkohol sięgały częściej niż inni już wcześniej, szukając w kieliszku antidotum na stres i gorsze samopoczucie.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :